Dzisiaj kolejna recenzja polskiego produktu. Tym razem, do jej zamieszczenie szykowałam się już od bardzo dawna, ale jakoś nie mogłam się zebrać w sobie. Mowa o bazie pod podkład z firmy Kobo. Oto jest.
W poprzednim poście pisałam jak wygląda moja cera, ale może powtórzę.
- mieszana (tłusta w strefie T, sucha na policzkach, czasami widoczne skórki)
- skłonna do zatykania i wyprysków, dawniej typowo trądzikowa
- ma nierównomierny koloryt
Nie oceniajmy po wyglądzie, ale czasami warto. :)
Muszę powiedzieć, że bardzo podoba mi się opakowanie tego produktu. Zresztą, kiedy przechodzi się w Naturze obok stoiska Kobo, ciężko nie zwrócić uwagi na bardzo elegancko zapakowane kosmetyki.
Wracając - mamy bardzo poręczną, niewielką (40ml) buteleczkę, co prawda plastikową, ale bardzo ładną. Buteleczeka ma dozownik - rewelacja- bardzo higieniczny sposób i w dodatku dozujemy tylko tyle produktu ile jest nam potrzebne. Napisy na butelce po roku u mnie w łazience są nadal w całości, więc nie wygląda ona nieestetycznie. Jedyne co można zauważyć to rysy i niestety kiedyś, nawet nie wiem kiedy, pękło zamknięcie, ale nie przeszkadza to w niczym.
Czas na ocenę samej zawartości magicznej buteleczki.
Skład widmo - powinien być a nie ma
Aqua, Octyldodecanol, Caprylic Capric Triglyceride, Ceteareth-20,
Glyceryl Stearate, Glycerin, Cyclohexasiloxane(and)Cyclopentasiloxane,
Propylene Glycol(and)Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum,Cetyl Alcohol,
Macadamia Integrifolia Seed Oil,
Phenoxyethanol(and)Methylparaben(and)Ethylparaben(and)Butylparaben(and)Propylparaben(and)Isobutylparaben,
Carthamus Tincorius(Safflower)Seed Oil(and)Prynus Amygdalus
Dulcis(Sweet Almond) Oil (and)Tocopheryl Acetate(and) Ascorbyl
Palmitate(and)Linoleic Acid, Allantoin, Hydroxyethylacrylate(and)Sodium
Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Parfum, Benzyl
Salicylate,Citronellol, Coumarin, Geraniol,Hexyl Cinnamal, a-isomethyl
ionone.
Co obiecuje producent?
" Doskonale wygładza i nawilża skórę, ułatwia rozprowadzanie podkładu oraz przedłuża jego trwałość.Składniki aktywne:
- Hydromanil (kompleks naturalnych cząsteczek z roślin Tara) aktywnie nawilża skórę przez 24 h.
- Olejek makadamia - wyraźnie zmiękcza i uelastycznia naskórek oraz łagodzi podrażnienia i wygładza wysuszoną skórę.
- Alantoina regeneruje naskórek i przyspiesza odbudowę skóry.
- Kompleks witamin E, C, F tworzy naturalny filtr ochronny na skórze. "
Co według mnie jest prawdą a co nie?
- nawilżenie skóry - tak, ale 24h to spora przesada.
- zmiękczenie, uelastycznienie naskórka - zgadzam się
- łagodzenie podrażnień i wygładzenie wysuszonej skóry- chyba największy plus, nie było mowy o suchych skórkach :)
- regeneracja naskórka- być może odrobinę, ale bez spektakularnych efektów
- naturalny filtr ochronny na skórze - czuć na skórze jakby taką barierę, ale nie jestem w stanie ocenić realnego działania
- ułatwia rozprowadzanie podkładu- ułatwia zdecydowanie rozprowadzanie podkładu mineralnego, nie wiem jak sprawdzi się przy tradycyjnych podkładach, ponieważ od długiego czasu takowych nie stosuje
- przedłuża trwałość podkładu- hmm, i to jest chyba zasadniczny minus, ponieważ nie robi tego co powinna robić baza, czyli przedłużać trwałości kosmetyków. Jest może odrobinę lepiej niż po zwykłych kremach nawilżających, ale przedłużenie jest znikome. Na większe wyjścia, gdzie makijaż musi się długo utrzymać nienaruszony, zdecydowanie się nie nadaje.
Poza tym:
- nie zauważyłam zapychania porów - co jest ogromną zaletą!
- bardzo duża wydajność
- leista konsystencja produktu sprawia, że dość szybko się wchłania
- przyjemny zapach, trochę jak delikatne mydełko
- nie powoduje świecenia się skóry
- brak pełnego składu na opakowaniu!
- cena mogłaby być w okolicach 15zł a nie 20, ale można przeboleć biorąc pod uwagę wydajność
- minusem jest słaba dostępność, ponieważ szafę KOBO znaleźć możemy jedynie w drogerii Natura, w dodatku z tego co zauważyłam, czasami brakuje bazy na półkach ;/
Tak więc bazę Kobo na pewno możemy stosować jako świetny krem na dzień, pod podkład, ale jeśli zależy nam na trwałości makijażu to polecam sięgnąć po coś innego.
Pozdrowionka,
paaa :)
dzięki za skład- szukam już od godziny i znaleźć nigdzie nie mogłam, a tego bardzo nie lubię ;/
OdpowiedzUsuńJa także bardzo nie lubię, kiedy producent nie udostępnia składu na opakowaniu. To takie kupowanie kota w worku.
Usuńzaciekawił mnie ten produkt, kiedyś wypróbuję :)
OdpowiedzUsuń